Jak to się zaczyna – czyli ten moment, gdy pytasz siebie: „czego ja właściwie chcę?”
Znasz to uczucie, kiedy siadasz z kubkiem kawy (albo kieliszkiem wina, nie oceniam!) i nagle dociera do ciebie, że… nie masz pojęcia, czego tak naprawdę chcesz od życia? Wszystko wokół pędzi, ludzie mają swoje plany, pasje, cele, a ty czujesz się jakbyś utknęła na przystanku bez rozkładu jazdy. Spokojnie – każda z nas tam była. Serio. Nawet te najbardziej „ogarnięte” dziewczyny z Instagrama.
To nie jest kryzys wieku średniego (choć brzmi bardzo dramatycznie, przyznaj). To raczej moment, w którym twój wewnętrzny GPS mówi: „Hej, może czas w końcu ustawić własny cel podróży?”. I właśnie o tym będzie ten tekst – o odkrywaniu prawdziwych pragnień, tych naprawdę twoich, a nie wciśniętych przez świat.
Dlaczego tak trudno wiedzieć, czego się chce?
Z jednej strony mamy milion opcji: kursy, prace, relacje, podróże, a z drugiej – rosnące poczucie zagubienia. Bo jak tu wybrać jedno, skoro można (albo trzeba) wszystko?
Kiedyś decyzje były prostsze – nasze babcie często miały jasno ustaloną ścieżkę: rodzina, praca, dom. Dziś presja bycia „spełnioną” we wszystkich rolach jest ogromna. I choć możliwości są cudowne, potrafią też przytłoczyć jak katalog IKEA – chcesz kanapę, a kończysz z całym zestawem mebli, których nie planowałaś kupować.
Presja sukcesu kontra cicha intuicja
Media społecznościowe krzyczą: „rób więcej!”, „idziesz po swoje!”, „nie trać czasu!”. Problem w tym, że w tym hałasie często nie słychać siebie. A przecież wewnętrzny głos nie zawsze krzyczy – czasem tylko delikatnie szepcze: „hej, to nie moje tempo”.
Jeśli czujesz zmęczenie wiecznym udowadnianiem, że „ogarniasz życie”, to może właśnie znak, że gdzieś po drodze zgubiłaś własne pragnienia. Nie te, które dobrze wyglądają na LinkedInie, tylko te, które naprawdę karmią duszę.
Jak zacząć odkrywać swoje prawdziwe cele?
Nie ma jednej magicznej metody (gdyby była, już dawno opakowaliby to w e-book i sprzedawali za 99 zł). Ale są rzeczy, które naprawdę pomagają. Sprawdzone przeze mnie, moją przyjaciółkę Asię i jeszcze kilka kobiet, które przestały się bać pytać: „a co, jeśli chcę czegoś innego niż wszyscy?”.
1. Zrób sobie emocjonalny detoks
Nie, nie chodzi o to, żeby rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady (choć, kto wie, może to twój plan?). Chodzi raczej o chwilę ciszy. Odłóż telefon, wyloguj się z opinii świata i posłuchaj siebie. Spróbuj codziennie choć przez kilka minut świadomie nie porównywać się do innych. Zdziwisz się, jak dużo miejsca robi się w głowie, kiedy przestajesz śledzić cudze życie.
2. Cofnij się do dzieciństwa
Zadaj sobie pytanie: co lubiłam robić, zanim świat powiedział mi, co „wypada”? Często nasze prawdziwe pasje i pragnienia kryją się w tych momentach, gdy byliśmy jeszcze wolne od oczekiwań. Może uwielbiałaś rysować, opowiadać historie, wymyślać zabawy? To nie są błahostki. To tropy.
3. Spisz, ale nie oceniaj
Weź notes (ładny, bo przecież notatki też mają prawo wyglądać pięknie), i zapisz wszystko, co przychodzi ci do głowy, gdy myślisz o tym, co chciałabyś robić, mieć, czuć. Nie analizuj, nie szukaj logiki. Czasem te najbardziej szalone pomysły pokazują coś ważnego.
Gdy ja to zrobiłam, okazało się, że połowa moich punktów dotyczyła wolności – czasu, podróży, możliwości decydowania o swojej pracy. Nie pisałam „chcę być freelancerem”, ale to z tego wynikło.
4. Słuchaj emocji, nie tylko rozumu
Jeśli na myśl o czymś czujesz lekkie podekscytowanie, nawet gdy trochę się boisz – to dobry znak. Strach nie jest wrogiem, jest często znakiem, że naprawdę ci zależy.
Ja np. przez lata bałam się założyć bloga, bo „co ludzie pomyślą”. Aż w końcu pomyślałam, że wolę sprawdzić, co ja pomyślę, gdy tego nie zrobię. Strach został, ale doszła satysfakcja. I oto jesteśmy – czytasz to.
Kiedy życie wymaga odwagi
Odkrywanie swoich celów to nie zawsze miły proces. To trochę jak porządki w szafie – trzeba wyjąć wszystko, zobaczyć, co już ci nie pasuje, i przyznać, że pewne rzeczy po prostu przestały być „twoje”.
Czasem ten krok wymaga rezygnacji z czegoś, co wygląda dobrze na zewnątrz: pracy z prestiżowym tytułem, relacji, która „powinna” działać, stylu życia, który chcesz zostawić. Ale w zamian dostajesz coś dużo lepszego – spokój i kierunek.
Kilka pytań, które potrafią zdziałać cuda:
- Co bym robiła, gdybym nie bała się oceny?
- Co bym wybrała, gdybym nie musiała niczego udowadniać?
- Co naprawdę daje mi poczucie sensu – nawet jeśli nie jest to „produktywne”?
Odpowiedzi mogą nie przyjść od razu, ale kiedy przyjdą – poczujesz, że to one.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego od razu
Nie da się odkryć swojego „dlaczego” w weekend, choć wpisz w Google, a znajdziesz setki obietnic typu: „poznaj swoje życiowe powołanie w 5 krokach!”. Tymczasem większość z nas odnajduje się po kawałku. Przez doświadczenia, błędy, decyzje, które z perspektywy wyglądają jak objazdówka.
Najważniejsze, żeby pozwolić sobie szukać. Eksperymentować. Zmieniać zdanie. Nie jesteś drzewem – możesz się ruszyć, nawet kilka razy.
Zmiana kierunku nie oznacza porażki
To bardzo kobiece myślenie: „skoro już zaczęłam, to muszę dokończyć”. A może nie? Może to, że coś już nie daje ci radości, jest sygnałem, aby zamknąć rozdział. Tak samo jak nie nosisz już ulubionej kurtki z liceum, choć kiedyś była „całym światem”.
Zmienianie zdania to dowód, że rośniesz. Że uczysz się siebie. A to jest największy cel, jaki możesz mieć – zrozumieć, kim jesteś dzisiaj.
Kiedy zaczynasz słuchać siebie – świat odpowiada
Brzmi to jak banał z plakatu motywacyjnego, ale naprawdę tak działa. Kiedy zaczynasz mówić „tak” swoim potrzebom, pojawiają się ludzie i sytuacje, które wspierają twój kierunek.
Nie, wszechświat nie musi wysyłać znaków w postaci tęczy nad twoim balkonem (choć byłoby miło). Ale czasem dostajesz smsa od kogoś, kto daje ci inspirujący trop. Czasem widzisz ogłoszenie, które aż świeci słowem „spróbuj”. Przypadek? A może po prostu zaczynasz widzieć to, co zawsze tam było.
I co dalej?
Pozwól sobie nie wiedzieć. Pozwól sobie odkrywać na bieżąco. Życie nie ma jednego wielkiego celu gdzieś na końcu drogi – ono składa się z małych chwil, które razem tworzą historię.
Nie musisz mieć manifestu ani idealnej wizji przyszłości. Wystarczy, że wiesz, co dziś daje ci radość, co cię ciekawi, czego chcesz spróbować. To już jest kierunek.
Bo może tak naprawdę chodzi o to, żeby przestać szukać „wielkiego celu”, a zacząć słuchać własnego życia – krok po kroku, dzień po dniu.
Najczęściej zadawane pytania
-
Jakie są pierwsze kroki, żeby odkryć swoje prawdziwe pragnienia?
Zacznij od wyciszenia się i szczerej rozmowy ze sobą. Spisz to, co cię pociąga, co lubisz robić bez wysiłku – nawet jeśli wydaje się niepoważne.
-
Co jeśli nie wiem, czego chcę, ale wiem, czego nie chcę?
To już początek! Eliminowanie rzeczy, które ci nie służą, tworzy przestrzeń na to, co autentyczne.
-
Czy odkrywanie siebie musi oznaczać radykalne zmiany?
Nie. Czasem wystarczy drobna korekta kierunku – inaczej spędzony poranek, nowe hobby, rozmowa, która otwiera oczy.
-
Dlaczego boimy się przyznać, że chcemy czegoś innego niż inni?
Bo boimy się oceny i odrzucenia. Ale im częściej mówisz głośno o swoich potrzebach, tym bardziej widzisz, że wiele osób czuje podobnie.
-
Jak odróżnić prawdziwe pragnienie od chwilowej zachcianki?
Prawdziwe pragnienie nie znika po jednym dniu. Wraca. Przypomina o sobie w najmniej spodziewanym momencie.
-
Czy każdy musi mieć „wielki cel w życiu”?
Nie. Dla niektórych celem jest po prostu spokojne, dobre życie. I to też jest piękne.
-
Jak nie dać się presji sukcesu?
Ogranicz porównywanie się. Zamiast patrzeć na tempo innych – skup się na swoim. Każda z nas ma inny rozdział, nawet jeśli wyglądają podobnie.
-
Co, jeśli moje cele się zmieniają?
To naturalne. Ty się zmieniasz, więc i twoje potrzeby ewoluują. Zmienianie zdania to znak rozwoju, nie porażki.
-
Czy potrzebuję coacha, by odkryć siebie?
Nie zawsze. Coach może pomóc, ale najważniejsze odpowiedzi i tak masz w sobie. Trzeba tylko zrobić im trochę miejsca.
-
Jak utrzymać kierunek, gdy znowu się pogubię?
Wracaj do siebie: do notatek, rozmów, chwil, które dają spokój. Czasem odpoczynek czy samotny spacer działają lepiej niż 1000 poradników.











