Jak poradzić sobie z gościem, który pije za dużo – delikatne rozwiązania trudnej sytuacji

Temat, o którym nikt nie chce mówić, dopóki nie pojawi się problem

Znasz to uczucie, kiedy organizujesz przyjęcie, wszystko idzie jak z płatka, aż nagle jeden z gości zaczyna pić o kilka kieliszków za dużo? Najpierw zabawne historie, potem powtórki tych samych żartów, aż wreszcie atmosfera zaczyna gęstnieć. I wtedy właśnie myślisz: „No pięknie, i co ja mam teraz zrobić?”.

Nie martw się — każda z nas była (albo będzie) w podobnej sytuacji. To taka niepisana tradycja spotkań towarzyskich. Dziś więc pogadamy o tym, jak poradzić sobie z gościem, który ewidentnie przesadził z procentami – delikatnie, bez dramatu i bez psucia wieczoru.

Zanim otworzysz pierwszą butelkę

Czasem najlepszym rozwiązaniem jest zapobieganie. Wiem, brzmi nudno, ale naprawdę działa. Kiedy robię domówkę, zawsze mam w zanadrzu kilka tricków, które pomagają uniknąć niekontrolowanego maratonu alkoholowego.

  • Miej plan na napoje bezalkoholowe. To nie musi być tylko woda i sok z kartonu. Domowa lemoniada w dzbanku albo mrożona herbata w ładnych szklankach potrafią zdziałać cuda.
  • Nie podawaj wszystkiego naraz. Kiedy alkohol jest stale na stole, siłą rzeczy sięga się po niego częściej. Wystaw butelki stopniowo, a zobaczysz, że tempo picia spadnie.
  • Jedzenie? Tak! Serio, nawet u nas, gdzie „coś na ząb” to norma, czasem zapominamy, że pełny żołądek = wolniejsze upijanie się.

Ale wiadomo, są sytuacje, kiedy mimo najlepszych chęci znajdzie się ktoś, kto postanowi bić rekord świata w liczbie wypitych kieliszków. Co wtedy?

Kiedy wesołe „na zdrowie” zamienia się w „chyba dość”

Wyobraź sobie: wieczór rozkręcony, muzyka gra, a Twój znajomy (nazwijmy go „Wujek Janek”, nawet jeśli to kumpel z pracy) zaczyna być coraz bardziej… ekspresyjny. Śmieje się zbyt głośno, przerywa innym, a potem już trudniej mu trafić do sedna historii. Co robić?

1. Zastosuj taktykę miękkiego lądowania

Zamiast mówić wprost „Ej, chyba już wystarczy ci drinków”, spróbuj zagrać to subtilniej. Możesz zaproponować:

  • „Zróbmy małą przerwę, idziemy coś przegryźć?”
  • „Mam nowy napój bezalkoholowy, musisz spróbować!”
  • „Pomóż mi z czymś w kuchni” (tłumaczenie: odciągnijmy cię od kieliszka).

Czasem wystarczy chwilowe odwrócenie uwagi i zmiana rytmu wieczoru, żeby uniknąć eskalacji sytuacji.

2. Znajdź sprzymierzeńca

Jeśli czujesz, że nie chcesz sama rozwiązywać problemu, poszukaj kogoś zaufanego — partnera, siostry, znajomej. Wspólnie łatwiej jest reagować i nie czujesz, że to „ty psujesz imprezę”. Często druga osoba potrafi podjąć rozmowę bardziej naturalnie, szczególnie jeśli ma z „wujkiem Jankiem” lepszy kontakt.

3. Zmieniaj temat i dynamikę

Gdy widzisz, że alkohol zaczyna rządzić rozmowami, spróbuj wprowadzić coś, co zajmie uwagę wszystkich. Może krótka gra, wspólne karaoke, quiz o śmiesznych faktach z dzieciństwa? Dźwięk śmiechu działa lepiej niż moralne kazanie. (Chociaż przyznam, że raz dałam mini-wykład o kulturze picia… i skończyło się tym, że wszyscy zgodnie przeszli na wodę mineralną. Nie polecam, zabiło vibe.)

Co, jeśli to już za daleko zaszło?

Zdarza się, że mimo wszystkich prób, gość przechodzi granicę. Już nie chodzi, tylko zatacza się, mówi rzeczy nie do końca sensowne albo zaczyna być nieprzyjemny.
Wtedy nie ma co udawać, że wszystko gra.

Nie bój się reagować. Masz prawo chronić siebie i innych — w końcu to Twój dom, Twoje spotkanie, Twoja odpowiedzialność.

1. Oddziel sytuację od osoby

Najgorsze, co można zrobić, to zaczynać rozmowę tonem oskarżenia. Zamiast „Znowu się upiłeś!” powiedz raczej „Martwię się, wyglądasz na zmęczonego, może lepiej się położyć?”. To brzmi bardziej troskliwie, mniej konfrontacyjnie — a efekt bywa zaskakująco lepszy.

2. Zaproponuj dyskretne wyciszenie

Jeśli sytuacja na to pozwala, pomóż tej osobie odpocząć — inny pokój, kanapa, szklanka wody i cisza. Nie zawsze da się to zrobić jak z filmu, ale często osoba po prostu potrzebuje chwili, żeby ochłonąć.

3. Nie wahaj się poprosić o pomoc

Jeżeli ktoś przesadził naprawdę poważnie — zasłabł, nie reaguje, mówi rzeczy niepokojące — nie graj bohaterki. Czasem trzeba zadzwonić po bliską osobę delikwenta, a nawet pomoc medyczną. Lepiej zareagować „na wyrost”, niż żałować później.

Po wszystkim

Następnego dnia często pojawia się pytanie: rozmawiać o tym, czy udawać, że nic się nie stało? Moja zasada: rozmawiać, ale z empatią. Nie chodzi o krytykę, tylko o to, żeby druga osoba wiedziała, że coś było nie w porządku.

Raz miałam taką sytuację z bliską koleżanką. Impreza u mnie, super klimat, aż do momentu, kiedy zaczęła płakać nad winem, opowiadając trzeci raz tę samą historię o byłym. Następnego dnia napisałam jej wiadomość w stylu: „Hej, mam nadzieję, że dobrze się czujesz. Wczoraj trochę za bardzo Cię poniosło, ale wszystko okej. Pomyślmy, co zrobić, żeby następnym razem było milej.” Zadziałało. Nie było pretensji, była rozmowa.

Granice są sexy

Wbrew pozorom, stawianie granic to nie jest bycie sztywną — to jest bycie dorosłą. I bardzo, bardzo atrakcyjną dorosłą. Umiejętność reagowania z klasą w trudnych momentach pokazuje, że potrafisz zadbać o siebie i innych. A przecież o to w relacjach chodzi — o wzajemny szacunek i empatię, nawet gdy ktoś ma w sobie trochę za dużo prosecco.

Kilka trików, które zawsze się sprawdzają

  • Zmieniaj naczynia. Mniejsze kieliszki lub szklanki to mniej „na raz”, a nawet niektórzy nie zauważają różnicy.
  • Bądź przykładem. Jeśli widzą, że nie pijesz non stop, często zaczynają naśladować tempo gospodarza.
  • Nie rób z tego afery. Lekko i żartobliwie można powiedzieć więcej, niż poważnym tonem. Czasem jedno „dobra, zmiana stacji – teraz woda na prowadzenie!” załatwia sprawę.

Na koniec – trochę refleksji

Trudny gość z kieliszkiem to nie koniec świata, tylko test naszej asertywności i umiejętności reagowania z empatią. Ważne, by pamiętać: nie jesteś odpowiedzialna za czyjeś decyzje, ale masz prawo dbać o swój komfort.

Ludzki błąd to jedno, a codzienne przyzwolenie – drugie. Jeśli widzisz, że dana osoba powtarza ten schemat wciąż, może to moment, by delikatnie zasugerować pomoc lub rozmowę na poważnie. Czasem to właśnie spokojne słowo po imprezie działa mocniej niż tysiąc pouczeń w jej trakcie.

I pamiętaj: nawet najpiękniejsze spotkanie to nie tylko alkohol. To ludzie, chwile, rozmowy i energia, którą tworzycie razem. Wino czy drink to tylko dodatek, nie główny bohater wieczoru. A Ty masz pełne prawo zadbać o to, by ten bohater nie ukradł całego show.


Najczęściej zadawane pytania

  1. Jak uprzejmie powiedzieć komuś, że za dużo pije?

    Najlepiej zrobić to delikatnie, używając tonu troski, np. „Może zróbmy przerwę?” albo „Chodź, napijmy się wody”. Ważne, by nie zawstydzać ani nie moralizować.

  2. Co jeśli to bliska osoba i taka sytuacja się powtarza?

    Wtedy warto porozmawiać na spokojnie po imprezie. Warto też rozważyć delikatne zasugerowanie wsparcia, np. psychologa lub grupy terapeutycznej.

  3. Czy powinnam przepraszać za zachowanie pijanego gościa?

    Nie, jeśli to nie Ty spowodowałaś sytuację. Możesz jedynie wyrazić żal wobec innych uczestników, ale odpowiedzialność leży po stronie tej osoby.

  4. Jak zachować atmosferę, gdy ktoś przesadził?

    Odwróć uwagę, rozpocznij inny temat, włącz muzykę, grę lub zaproponuj przekąski. Zmiana tempa często działa cuda.

  5. Jak uniknąć takiej sytuacji przed imprezą?

    Zaplanuj napoje bezalkoholowe, kontroluj dostępność alkoholu i zapewnij jedzenie. Profilaktyka jest naprawdę skuteczna.

  6. Co robić, gdy ktoś upił się naprawdę mocno?

    Zadbaj o jego bezpieczeństwo — daj mu odpocząć, podaj wodę i, jeśli to konieczne, wezwij pomoc lub osobę bliską, która się nim zajmie.

  7. Czy informować innych gości o sytuacji?

    Tylko jeśli to konieczne. Lepiej działać dyskretnie, by nie robić z tego spektaklu i nie zawstydzać osoby, która przesadziła.

  8. Jak poradzić sobie z poczuciem winy po takiej sytuacji?

    Pamiętaj, że robiłaś, co mogłaś. Każdy dorosły odpowiada za swoje zachowanie – Twoją rolą było zadbać o bezpieczeństwo i atmosferę.

  9. Czy można odmówić zaproszenia komuś, kto zawsze przesadza z alkoholem?

    Oczywiście. Masz pełne prawo decydować, kogo zapraszasz. Można to zrobić grzecznie, np. zapraszając na inne okazje bez alkoholu.

  10. Jak po imprezie porozmawiać z osobą, która przesadziła?

    Spokojnie, bez złości. Powiedz, co czułaś i dlaczego było ci trudno. Skup się na emocjach, nie na oskarżeniach – to daje większą szansę na zrozumienie.