Co to właściwie jest elopement?
Elopement to takie piękne słowo, które jeszcze kilka lat temu brzmiało jak coś bardzo zagranicznego, trochę filmowego. A dziś? Coraz więcej par w Polsce mówi: „a może by tak tylko we dwoje?”. I właśnie o to chodzi – ślub tylko we dwoje, bez gości, bez wielkiej sali, za to z toną emocji i wolnością w czystej postaci.
Niektórzy mówią, że elopement to ucieczka. I faktycznie – pochodzi od angielskiego „to elope”, czyli „uciec, by się pobrać”. Ale spokojnie, nie trzeba uciekać niczym nastolatkowie z małego miasteczka w latach 50. (choć ta wizja ma swój klimat!). Dziś ucieczka na ślub to raczej symboliczne oderwanie się od presji, oczekiwań i listy gości, która z nieznanych powodów zawsze rozrasta się jak ciasto drożdżowe.
Dlaczego pary decydują się na ślub tylko we dwoje?
Nie ukrywajmy – wielkie wesele potrafi być piękne, ale też stresujące. Kiedyś marzyłam o takim klasycznym weselu z orkiestrą, tortem jak z bajki i ciocią Zosią tańczącą w rytmie disco polo. Tylko że… im dłużej byłam w tych przygotowaniach, tym bardziej czułam, że to nie moje tempo. I wtedy natrafiłam na zdjęcia par, które ślubowały sobie miłość na szczycie góry, w lesie, albo nad fiordem. I pomyślałam: „Ooo, to brzmi pięknie spokojnie”.
Wolność, nie bunt
Elopement nie jest buntem przeciw tradycji, choć czasem tak bywa postrzegany. To raczej wybór wolności – decyzja, żeby skupić się na was dwojgu, zamiast na opiniach i oczekiwaniach. Bo kto powiedział, że ślub musi wyglądać dokładnie tak, jak u wszystkich?
Mniej stresu, więcej romantyzmu
Nie ma listy obowiązkowych atrakcji, siedzenia nad budżetem i kalkulowania, czy można zmieścić się w limicie 150 gości. Jest za to intymność, bliskość i szczerość chwili. Dla wielu par elopement to też sposób, żeby naprawdę zapamiętać ten dzień – bez chaosu, tylko z radością i spokojem.
Gdzie zorganizować elopement?
To jedno z tych pytań, które brzmi jak obietnica przygody. Bo ślub we dwoje można zorganizować wszędzie. Dosłownie.
- W górach – na przykład w Tatrach, Bieszczadach, albo w Alpach, jeśli chcecie romantyczne kadry na tle śniegu i mgły.
- Na plaży – w Polsce albo za granicą. Bałtyk o świcie ma coś magicznego, serio.
- W lesie, nad jeziorem, w ogrodzie – natura często staje się najlepszym tłem dla takich chwil.
- W mieście – elopement w Paryżu, Rzymie czy Lizbonie? To już klasyk dla zakochanych minimalistek z duszą podróżniczki.
Sama mam znajomych, którzy zrobili to po swojemu: wynajęli małą chatkę w górach, przyjechał urzędnik, fotograf i dwójka świadków. Potem poszli na spacer z prosecco w termosie. I wiecie co? Do dziś mówią, że to był najpiękniejszy dzień ich życia.
Formalności przy elopemencie – czy to w ogóle legalne?
Tak, tak i jeszcze raz tak. Elopement nie stoi w sprzeczności z prawem, można zorganizować ślub cywilny, kościelny lub humanistyczny nawet w bardzo kameralnej formie. Wszystko zależy od tego, jakiej formy potrzebujecie.
Oczywiście, jeśli planujecie ślub za granicą, warto wcześniej sprawdzić przepisy danego kraju – nie wszędzie procedura jest tak prosta. Ale ślub symboliczny z legalizacją po powrocie do Polski to często praktyczne i popularne rozwiązanie.
A co z rodziną?
To temat delikatny. Bo babcia może powiedzieć: „Ale jak to, bez nas?”. I trudno jej się dziwić. Dlatego niektórzy robią tak: najpierw elopement – tylko we dwoje, a potem kameralne przyjęcie dla najbliższych. Wilk syty i owca cała. A inni po prostu dzielą się nagraniami i zdjęciami, które robią większe wrażenie niż niejeden film weselny.
Stylizacja, fotograf i te „małe wielkie detale”
No dobrze, może nie ma 200 gości i tortu z pięciu pięter, ale… to nie znaczy, że nie można zaszaleć z detalami! Wręcz przeciwnie. Elopement pozwala skupić się na tym, co sprawia przyjemność, a nie na tym, co „trzeba”.
Stylizacja
Nie potrzebujesz sukni z trenem długim na pięć metrów. Chyba że chcesz – wtedy śmiało! Ale wiele kobiet wybiera prostsze, lekkie kreacje, które pasują do natury. Czasem nawet boso, z wiankiem zamiast welonu. I wygląda to pięknie. A do tego buciki, które naprawdę pozwalają tańczyć na trawie.
Fotograf (czyli cichy bohater dnia)
Przy elopemencie rola fotografa jest ogromna – to on uchwyci to, co tak ulotne. Warto znaleźć kogoś, kto ma oko do emocji i nie boi się przygód. Są fotografowie, którzy wspinają się z parą na szczyt o czwartej rano, żeby złapać ten złoty moment światła.
Symboliczne elementy
Niektórzy piszą do siebie listy, które czytają podczas ceremonii. Inni zasadzają drzewko albo wymieniają małe prezenty. To piękny sposób, żeby nadać temu dniu osobisty charakter. Bo elopement to nie tylko brak gości, ale przede wszystkim obecność – siebie, chwili i emocji.
Elopement w Polsce – czy to się przyjmuje?
Jak najbardziej! Choć jeszcze niedawno elopement kojarzył się głównie z zagranicznymi blogami i fotografami z Islandii, to dziś coraz częściej słyszę: „Robimy ślub we dwoje, w Polsce!”.
Polska ma przecież tyle cudownych miejsc – Tatry, Mazury, Beskidy, Kaszuby, Pieniny, Bieszczady… do wyboru. Górskie polany, plaże, zamki, pałacyki. I co najważniejsze – nie trzeba wielkich budżetów ani zagranicznych formalności. Coraz więcej urzędów stanu cywilnego zgadza się na nietypowe lokalizacje – wystarczy uprzejmie zapytać.
Kiedy myślę o takich ślubach, to widzę kadry jak z kina – para trzyma się za ręce, wokół cisza, tylko wiatr i ptaki. Nikt nie krzyczy „teraz zdjęcie grupowe!”, nikt nie depcze sukni. Brzmi dobrze? Bo to właśnie sedno elopementu.
Dlaczego warto przemyśleć taką formę?
Nie każda kobieta marzy o wielkim weselu. I nie ma w tym nic złego. Elopement daje przestrzeń na własne marzenia – te małe, osobiste, często bardziej intymne.
- Czas dla siebie – dzień ślubu staje się naprawdę wasz.
- Autentyczność – nie robisz nic „na pokaz”, tylko tak, jak czujesz.
- Oszczędność – bo budżet można przeznaczyć na podróż poślubną życia.
- Elastyczność – możesz wybrać dowolną porę roku, dowolne miejsce, dowolny scenariusz.
A jeśli ktoś powie, że to „dziwnie bez wesela”? Cóż, niech każdy świętuje po swojemu. W końcu miłość to nie event do zorganizowania, tylko historia do przeżycia.
Na zakończenie – trochę serca, trochę rozsądku
Elopement to nie ucieczka od obowiązku, tylko powrót do sensu. Do tego momentu, w którym wszystko kręci się wokół dwojga ludzi. Może nie będzie wiwatów, może nie będzie baloników, ale będzie coś ważniejszego – spokój, emocje, wasze spojrzenia.
Bo najpiękniejsze historie nie zawsze rozgrywają się na sali z parkietem. Czasem dzieją się gdzieś między górami i niebem, w ciszy, w którą wplata się „tak”.
Najczęściej zadawane pytania
-
Czy elopement jest legalny w Polsce?
Tak, można zorganizować ślub cywilny, kościelny lub symboliczny w kameralnej formie – nawet tylko we dwoje. Wystarczy dopełnić standardowych formalności w urzędzie.
-
Czy potrzebni są świadkowie?
W przypadku ślubu cywilnego – tak, potrzebnych jest dwóch świadków. Ale można poprosić o to np. fotografa lub znajomych, jeśli zależy wam na prywatności.
-
Ile kosztuje elopement?
To zależy od miejsca i pomysłu. W polskich realiach często kosztuje znacznie mniej niż tradycyjne wesele, nawet jeśli wliczy się dojazd i fotografa.
-
Jak długo trwają przygotowania do elopementu?
Od kilku tygodni do kilku miesięcy. Duży plus: nie trzeba rezerwować sali z rocznym wyprzedzeniem!
-
Czy można później zorganizować przyjęcie dla rodziny?
Oczywiście. Wiele par decyduje się na tzw. after party lub symboliczny obiad po powrocie – tak, żeby połączyć intymność elopementu z rodzinnym świętowaniem.
-
Jak wybrać miejsce na elopement?
Kierujcie się sercem. Góry, morze, las, miasto – każde miejsce może być wyjątkowe, jeśli coś dla was znaczy.
-
Czy elopement to moda czy styl życia?
Dla jednych moda, dla innych świadomy wybór. Ale najczęściej to po prostu pragnienie autentyczności i bliskości w ważnym dniu.
-
Czy trzeba mieć fotografa?
Nie trzeba, ale naprawdę warto. To często jedyna pamiątka z takiej ceremonii – wspomnienia ujęte w kadrze mają nieocenioną wartość.
-
Jak powiedzieć rodzinie o planowanym elopemencie?
Szczerze i delikatnie. Wyjaśnijcie, że to wasza decyzja i że chcecie przeżyć ten dzień po swojemu. Zazwyczaj po czasie rodzina potrafi to zrozumieć.
-
Elopement za granicą – jak wygląda kwestia papierów?
Warto skontaktować się z ambasadą lub urzędem danego kraju. Można też zawrzeć ślub symboliczny, a formalności załatwić po powrocie do Polski.











